Sesja narzeczeńska-czy warto?

narzeczenska

Nigdy się nad tym nie zastanawialiście? Myślicie, że to nie w Waszym stylu? Wydaje Wam się, że to strata czasu?

Nie martwcie się – większość par tak początkowo myśli.

A mimo to sesja narzeczeńska jest coraz bardziej popularna i żadni zakochani nie żałują tej wyjątkowej pamiątki. Dlaczego? Bo sesja narzeczeńska to przede wszystkim świetna zabawa 😉

Parsknęłaś śmiechem? Nie wierzysz? A jednak to prawda! Szybko zapominasz o obawach, wątpliwościach i stresie. Między kolejnymi żartami, tematami rozmowy, krok za krokiem, kiedy zdjęcia robią się same i jakby mimochodem – naprawdę łatwo się wyluzować i wpatrzeć w przyszłego męża/żonę.

PAMIĄTKA W WASZYM STYLU

Macie tak czasem, że przeglądacie zdjęcia z Waszych wspólnych wyjazdów, randek i spotkań i żałujecie, że jest ich za mało albo brakuje Wam zdjęć, które nie są selfie z ręki? Marzy Wam się piękny portret?

To szansa, żeby zrobić Wam zdjęcia dostosowane specjalnie do Was, Waszych charakterów i oczekiwań. To Wy wybieracie stroje, w których czujecie się dobrze i chcecie się sfotografować, to Wy decydujecie o klimacie i miejscu zdjęć. Możemy spotkać się w samym sercu miasta lub w zaciszu przyrody, możecie też zabrać mnie do Waszych wyjątkowych miejsc – pierwszej randki, pierwszego pocałunku, miejsca oświadczyn, ukochanego miejsca na spacery czy piknik. To okazja żeby skupić się tylko na Waszej dwójce i Waszej miłości – bez stresu czy przesadnych przygotowań. Nie lubicie zbyt dużej elegancji i formalnego charakteru. Jesteście bardziej żartownisiami, niż romantykami. Uchwycę to na zdjęciach.

POZNAJ SWOJEGO FOTOGRAFA

No i ogromna zaleta sesji narzeczeńskiej? Możemy się poznać i pogadać!

Myślę, że to bardzo ważne. Zauważyłem, że pary, z którymi wcześniej robiliśmy taką sesję zdecydowanie pewniej czuły się przed obiektywem w Dniu Ślubu. Obecność znajomego fotografa w trakcie przygotowań do uroczystości jest zdecydowanie mniej krępująca, niż wpuszczanie do swojej intymności zupełnie obcej osoby. Zwłaszcza panny młode są spokojniejsze w trakcie ślubu, kiedy są fotografowane przez kogoś, komu ufają. Są bardziej wyluzowane, nie starają się pozować i udawać, wchodzą w super atmosferę, skupiają się na sobie i swoim wyjątkowym dniu, a na zdjęciach od razu widać efekty!
W dniu uroczystości często nie ma czasu żeby dłużej porozmawiać – sesja narzeczeńska jest świetnym pretekstem do rozmowy o waszych oczekiwaniach i marzeniach.

POZBĄDŹ SIĘ STRACHU PRZED APARATEM

Większość z nas krępuje pozowanie do zdjęć. To normalne. Rzadko mamy okazję stanąć przed obiektywem profesjonalnego fotografa i dlatego wydaje nam się to stresujące doświadczenie. Myślimy wtedy o wszystkich sytuacjach, kiedy robiliśmy zdjęcia do dowodu czy paszportu. Zazwyczaj, krępujące i mocno nie satysfakcjonujące.

Na takiej sesji narzeczeńskiej mamy niepowtarzalną okazję, żeby odczarować dla Was aparat. Stresujesz się? Jeszcze lepiej, zatuszujemy to śmiechem. Chcę, żebyście mieli okazję się przekonać, że zdjęcia mogą być świetną zabawą i miłą formą spędzania razem czasu. Nie ma się czego bać.

SAME ZALETY SESJI NARZECZEŃSKIEJ

W trakcie przygotowań do ślubu wbrew pozorom brakuje takich chwil wyciszenia i skupienia tylko na sobie nawzajem. Wiele par patrzy na siebie z nowej perspektywy, odnajduje znowu swoją atrakcyjność, zaczyna się sobie podobać od nowa. To również dobra okazja, żeby zrobić pamiątkowy portret, który oprawimy i przygotujemy jako prezent dla rodziców i dziadków. Na pewno Wasze zdjęcie z takiej sesji powieszone w ich domach zaraz po weselu będzie lepszą i trwalszą pamiątką niż chociażby kosze z upominkami. Możecie również wykorzystać zdjęcia z sesji narzeczeńskiej na zaproszeniach, upominkach dla gości weselnych, dekoracjach sali weselnej czy wklejkach do Księgi Gości.

WARTO SPRÓBOWAĆ

Sesja narzeczeńska nie wymaga wielkich przygotowaniach i nie zabiera za dużo czasu. To tylko jedno popołudnie spędzone w miłej atmosferze, dzięki któremu możemy się poznać i rozwiać wiele Waszych obaw związanych z naszą współpracą w Dniu Waszego Ślubu. W ten sposób nie musicie ufać mi w ciemno, możecie przekonać się, że się dogadamy 🙂