fotografia_slubna_ada_paul_onlyyoustudio-99

Polsko-Francuskie Wesele

Znajomi z dawnych lat
 Z Adą znamy się jeszcze z podstawówki i bardzo się ucieszyłem, kiedy powiedziała mi, że bierze ślub. Bardzo lubię, kiedy odzywają się do mnie znajomi ze szkolnych lat i proszą, żebym uwiecznił dzień ich ślubu. Wybór fotografa ślubnego to zawsze spory gest zaufania. Miło, kiedy te znajome twarze też są skore zaufać 😉
 Kulturowy miks
 Ada i Paul poznali się we Francji, mieszkają w Paryżu. Ona jest Polką, on Francuzem. Mówi się, że co kraj to obyczaj i słyszy się często głosy zwątpienia, czy takie „kulturowe koktajle” mogą się udać. Jak najbardziej mogą. Ostatecznie liczy się zaangażowanie i miłość, a na kompromisy i różnice zdań nie ma mocnych także w polsko-polskich parach. Ja zresztą uwielbiam fotografować międzynarodowe śluby ze względu na miks temperamentów gości i pary młodej. 
 Już sama msza miała wyjątkowy charakter, bo była odprawiana w dwóch językach. Myślę, że to świetne rozwiązanie i sprawia, że wszyscy goście czują się komfortowo i mogą w pełni uczestniczyć i wspierać Młodą Parę.
 Język ciała jest uniwersalny
 Dom towarzystwa kredytowego jest jednym z ciekawszych miejsc na wesele w Łodzi (rodzinnego miasta Ady). Wcześniej kilkukrotnie miałem okazję być w tym miejscu jako gość, natomiast po raz pierwszy mogłem chwycić za aparat i fotografować w tak fajnym miejscu w samym centrum miasta. Bariera językowa? Międzykulturowe nieporozumienia? Na tym weselu nie istniały. Było mega rodzinnie, a wszyscy goście, pomimo bariery językowej dogadywali się bez problemu. W końcu taniec jest językiem międzynarodowym 😉 Rzadko się zdarza, że parkiet tak szybko się zapełnia i rozgrzewa do czerwoności. Zabawa z minuty na minutę rozkręcała się jeszcze bardziej. Nie zabrakło też niespodzianki. Siostra Ady tańczy w zespole ludowym, więc goście weselni, zwłaszcza ci zagraniczni, mogli podziwiać pokaz tego tańca i fragment polskiej kultury ludowej. Ci młodzi ludzie naprawdę dali czadu.
 Daleko i blisko domu
 Obrabiałem zdjęcia z ich reportażu i sesji plenerowej i nie mogłem wyjść z podziwu – dawno nie widziałem tak zakochanej dziewczyny i maślanych oczu faceta. Wpatrzeni w siebie na sto procent, rozbawieni i roztańczeni. Ślub w Polsce był ich kolejną wspólną podróżą do ojczyzny Ady. Zapytałem jej nawet, czy czasem nie tęskni. Powiedziała, że nie zamieniłaby swojej narodowości na żadną inną i zdarza się, że tęskni za rodziną tutaj na miejscu, ale we Francji żyje im się łatwiej i to w końcu tam się odnaleźli i zakochali, i to tam chcą budować swoją rodzinę. 

Pozostałe Historie

Visual Portfolio, Posts & Image Gallery for WordPress